Wypadki, przypadki...

Jaskinie jurajskie ale również z innych miejsc Polski i świata :).

Moderator: Mar

Wypadki, przypadki...

Postautor: Mario Z » wt lut 13, 2007 9:58

Sobota, 3 lutego (13:05)

30-letniego mieszkańca Warszawy, który stracił orientację w jaskini Szczelina Piętrowa w rejonie Mirowa (Śląskie) uratowali minionej nocy ratownicy jurajskiej grupy GOPR. To zdradliwa jaskinia, przypominająca labirynt - ostrzegają ratownicy.

O koledze, który od kilkunastu godzin przebywa w jaskini powiadomili w piątek wieczorem ratowników jego znajomi. - Znaleźliśmy go w jednym z górnych korytarzy, gdzie nie dochodziły go nasze nawoływania. Nie miał żadnych urazów, ale był wychłodzony, wyczerpany i w stresie - powiedział w sobotę naczelnik jurajskiej grupy GOPR Piotr van der Coghen.

Wkrótce po powrocie do bazy ratownicy odebrali kolejne wezwanie - na dnie pionowej jaskini Studnisko w rejonie Olsztyna miał się znajdować grotołaz, który nie umiał się stamtąd wydostać. Po spenetrowaniu jaskini informacja nie potwierdziła się. - Albo był to głupi żart, albo ten ktoś w końcu sam sobie poradził, ale zabrakło mu uprzejmości, by nas o tym zawiadomić - ocenił van der Coghen.
Jurajskie jaskinie mimo zimowej aury cieszą się obecnie dużą popularnością, nasiloną jeszcze przez trwające ferie. Wielu amatorów wspinaczki skałkowej, która teraz jest niemożliwa, decyduje się chodzić po jaskiniach. Tam zima nie dociera - cały rok panuje w nich stała temperatura w granicach od +5 do +8 stopni Celsjusza.

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP


Do "Piętrowej szczeliny" wybieram się na początku przyszłego tygodnia, może lepiej zrobić sobie mapke i zabrać pełną lodówke :wink:
Mario Z
Indiana Jones
Indiana Jones
 
Posty: 1105
Rejestracja: wt paź 25, 2005 0:00

Postautor: kruku » wt lut 13, 2007 10:26

do pietrowej kiedys w trzy osoby zabralismy 5 plecakow :). w tym wiekszosc ze swiatlem i jedzeniem :D:D:D. I tak szczescie, ze nie wszedl wowczas z nami kolega Kujon bo jedzenia brakloby juz przy pierwszym zacisku.


Pozdrawiam
kruku
---------------------
Portal Poszukiwania.pl
http://www.poszukiwania.pl

Kochamy Polskie Zabytki
http://www.skarby.pl
Awatar użytkownika
kruku
Administrator
Administrator
 
Posty: 2253
Rejestracja: śr lut 12, 2003 1:00

Postautor: Mario Z » wt lut 13, 2007 10:32

8O Nastawiliście się na nocowanie tam czy na zgubienie się? :D No chyba że tyle żarcia na podziemną imprezke :wink:
Mario Z
Indiana Jones
Indiana Jones
 
Posty: 1105
Rejestracja: wt paź 25, 2005 0:00

Postautor: kruku » wt lut 13, 2007 12:50

stary mielismy tam jedzenia na sniadanie, obiad i kolacje ;D:D:D.


pozdrawiam
kruku
---------------------
Portal Poszukiwania.pl
http://www.poszukiwania.pl

Kochamy Polskie Zabytki
http://www.skarby.pl
Awatar użytkownika
kruku
Administrator
Administrator
 
Posty: 2253
Rejestracja: śr lut 12, 2003 1:00

Postautor: Mar » wt lut 13, 2007 18:51

Swego czasu do Piętrówki zeszli na dno harcerze a co do wyjścia do góry to się sami przeliczyli, chcieli pierwszą studnię(szczelinę) pokonać idealnie w pionie do góry, a tu kapa zaklinowali się, bo nie wiedzieli o tym iż trawers nad 10m. studnią jest lepsze i że są spity.
Awatar użytkownika
Mar
Indiana Jones
Indiana Jones
 
Posty: 1675
Rejestracja: sob sie 12, 2006 0:00

Postautor: yahny » wt mar 10, 2009 23:11

W piętrowej sam szukałem wyjścia z Minosa ze 40 minut. Przechodziłem kilka razy obok wyjścia z salki nie wierząc, że tędy wszedłem.
Innym razem na 3 osoby za zawaliskową padły po kolei światła, zostało tylko moje z żarówką kolegi (na niższe napięcie), prawie też padło, ale udało się. Teraz zawsze mam zdublowane i pewne światło.

Studnisko.
Pajace wspinający się z dolną na pobliskich drogach postanowili wejść do jaskini. Zjechali bez problemu, ale dynamik po puszczeniu z przyrządu skurczył się i dupa z wyjścia.

Mój najtragiczniejszy przypadek:

Strzelam w jaskini w pozycji leżąc głową do przodu.
Pierwszy nawiert po zmianie, jeszcze bez słuchawek i okularów.
Trafiłem na niewypał po którejś z poprzednich zmian i... bum.
Dźwięk, jak z gry - gwizd. Twarz zalana krwią, nie wiem, czy mam oko, kolega panikuje. Na szczęście mamy łączność telefoniczną z powierzchnią, jednak wyjście do miejsca, gdzie ktokolwiek może mi pomóc i ew. wyciągnąć mnie na powierzchnie zwykle zajmuje ponad 20min. Pokonałem to chyba w 5, po drodze myśląc, że już nie wyjdę.
Ostatni okruch skały wyciągnąłem już w kraju po ponad tygodniu dwa cm od oka. Uff...
Awatar użytkownika
yahny
Poszukiwacz
Poszukiwacz
 
Posty: 8
Rejestracja: sob lut 21, 2009 1:00


Wróć do Jaskinie Jury Krakowsko-Wieluńskiej

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron