Nowa Słupia po Dymarkach: Piecowiska nie zamkniemy

Badania i informacje archeologiczne

Nowa Słupia po Dymarkach: Piecowiska nie zamkniemy

Postautor: kruku » śr sie 24, 2011 9:19

Po rekordowych 45. Dymarkach Świętokrzyskich. Piecowisko w Centrum Kulturowo-Archeologicznym w Nowej Słupi będzie można regularnie zwiedzać od najbliższej soboty, ale jak nowy obiekt ma funkcjonować docelowo - tego jeszcze nie wiadomo.

Zakończone w niedzielę 45. Dymarki Świętokrzyskie znacznie się różniły od poprzednich edycji. Wzięło w nich udział ponad 170 wykonawców, imprezę poprzedziły bezpłatne dwudniowe warsztaty archeologiczne, a przede wszystkim odbyła się premiera Centrum Kulturowo-Archeologicznego, czyli czterohektarowej wioski barbarzyńców i obozu Rzymian wybudowanej przez gminę Nowa Słupia przy pomocy unijnych pieniędzy. A co najważniejsze - takich tłumów na tej imprezie jeszcze nigdy nie było.

Rozmowa z Wiesławem Gałką, wójtem Nowej Słupi

Marcin Sztandera: Ostrożne szacunki jeszcze w niedzielę mówiły o ok. 20 tys. gości.

Wiesław Gałka: Ale widzów było znacznie więcej, blisko 30 tys. Samych biletów sprzedaliśmy 26 tys., a do tego jeszcze trzeba doliczyć na przykład zaproszenia. Impreza była bardzo udana.

Udało się domknąć budżet imprezy?

- Jeszcze liczymy, ale wiele wskazuje na to, że po raz pierwszy od lat wyszliśmy na zero, bo do tej pory dokładaliśmy. Nie da się ukryć, że to nie tylko zasługa samej imprezy, ale również pogody, która w tym roku nam sprzyjała.

Po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat Dymarki poprzedzono bezpłatnymi warsztatami.

- Te dwa dni były potrzebne, żeby naukowcy biorący udział w pokazach dobrze się do nich przygotowali. W sobotę było już więc wszystko wybudowane i dopracowane. A dzięki warsztatom nasi goście mieli dodatkową atrakcję i mogli bez tłoku obejrzeć przygotowania.

Rozmawiając zarówno z widzami, jak i naukowcami, można było usłyszeć wiele pozytywnych słów. Chwalono wygląd i poziom naukowy centrum oraz samych pokazów. Krytykowano jednak, że część rozrywkowa, ludyczna, trochę nie pasowała do reszty i gromadziła zdecydowanie mniej widzów niż pokazy na piecowisku.

- Rozumiem, że chodzi o koncerty. Występy gwiazd staraliśmy się organizować poza głównymi pokazami na piecowisku. Gromadziły wielu widzów, głównie młodych. Nie ukrywam jednak, że teraz ścierają się dwie koncepcje, jak powinna wyglądać kolejna impreza. Jedna zakłada nawet zupełną rezygnację z części czysto rozrywkowej. Zobaczymy, która opcja wygra. Mamy pole manewru, bo przecież na piecowisku powstał też amfiteatr i tam mogłyby się odbywać jakieś prezentacje, choć tylko ściśle związane z tym, co się na nim dzieje.

Właśnie, jaka jest przyszłość piecowiska?

- Na pewno nie zamkniemy go na klucz. Zbyt wiele w nie zainwestowano, żeby stało puste. Dlatego od najbliższej soboty do końca wakacji, z wyjątkiem poniedziałków, będzie można je zwiedzać w godzinach 9-18. Nie oznacza to, że potem je zamkniemy. Wszystko zależy od pogody. Jeśli nadal będzie nam dopisywać, także we wrześniu będziemy czekać na gości. Oprowadzaniem zajmą się przeszkoleni pracownicy gminnego ośrodka kultury. Chcemy też porozumieć się z przewodnikami świętokrzyskimi, żeby oni również wprowadzali tu turystów.

Wstęp będzie płatny?

- Tak, ale to nie będzie zdzierstwo. Raczej chodzi nam o pokrycie kosztów dozoru. Poza tym zamierzamy rozmawiać ze Świętokrzyskim Stowarzyszeniem Dziedzictwa Przemysłowego organizującym Dymarki, żeby centrum żyło, żeby coś się na nim działo w kolejnym sezonie, nie tylko przy okazji samej imprezy. Bardzo zależy nam na wykorzystaniu tego potencjału, chociaż zdaję sobie sprawę, że to też będzie kosztowało. Liczę jednak, że również na to uda się zdobyć pieniądze z zewnątrz.

KOMENTARZ

Na budowę Centrum Kulturowo-Archeologicznego w Nowej Słupi wydano około czterech milionów złotych. Zgadzam się z wójtem Gałką, że zbyt wiele zainwestowano, żeby je teraz zamykać. Powinno być szeroko otwarte nie tylko w wakacje czy we wrześniu, ale także w pozostałych miesiącach roku. Dziwię się, że wójt Gałka dopiero teraz zamierza rozmawiać o tym co i kto ma zrobić, aby to centrum żyło. Należało o tym myśleć jeszcze przed rozpoczęciem budowy. Powinni to wiedzieć radni w gminie, zanim dali przyzwolenie na wydanie pieniędzy z jej budżetu. A włodarze naszego województwa bez przedstawienia projektu sensownego wykorzystania nie powinni się zgodzić na dołożenie nawet złotówki z Regionalnego Programu Operacyjnego. Najwyraźniej jednak dali miliony w ciemno. Jeśli to centrum zostanie zamknięte, będzie skandal. I także wasza wina, rozdzielający unijne, czyli także nasze pieniądze, panowie.

Janusz Kędracki


Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce


Pozdrawiam
kruku
---------------------
Portal Poszukiwania.pl
http://www.poszukiwania.pl

Kochamy Polskie Zabytki
http://www.skarby.pl
Awatar użytkownika
kruku
Administrator
Administrator
 
Posty: 2253
Rejestracja: śr lut 12, 2003 1:00

Wróć do Archeologia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron